Pierwsze zadania na praktykach nie muszą być skomplikowane, żeby pokazać, jak student funkcjonuje w zespole. Znaczenie ma nie tylko rezultat, ale też to, czy potrafi uprzedzić o problemie, wykorzystać otrzymaną uwagę, samodzielnie wykonać kolejny krok albo w odpowiednim momencie zwrócić się po pomoc. W pracy własna decyzja często wpływa na termin lub działania kogoś, kto czeka na dalszą część procesu.
Narodowe Centrum Badań i Rozwoju przygotowało badanie zatytułowane „Niedopasowanie kompetencyjne w programach wsparcia studentów i doktorantów”. Wskazano w nim m.in. na komunikatywność, kreatywność, zaangażowanie, logiczne myślenie, samodzielność oraz gotowość do podejmowania wyzwań. Praktyki pozwalają rozwijać te kompetencje poza uczelnią. Jednocześnie niektóre nawyki mogą zatrzymać praktykanta w roli osoby, której każdy kolejny krok trzeba szczegółowo wskazywać.
Błąd 1: po wykonaniu zadania przechodzisz w tryb oczekiwania
Pierwsze dni zwykle wymagają częstego dopytywania i pracy według dokładnych wskazówek. To etap poznawania zespołu, narzędzi i sposobu, w jaki poszczególne zadania łączą się ze sobą. Problem pojawia się później, gdy praktykant nadal traktuje każde polecenie jak osobną czynność: wykonuje je, oddaje rezultat i czeka, aż ktoś ponownie powie mu, co ma robić.
Większa samodzielność nie oznacza przejmowania inicjatywy bez uzgodnienia. Wystarczy domknąć zadanie i pokazać gotowość do dalszej pracy. Zamiast milczeć po wysłaniu materiałów, można napisać: „Skończyłem i sprawdziłem dokumenty. Jeśli nic pilniejszego nie czeka, mogę zebrać najważniejsze informacje w krótkim podsumowaniu lub zająć się kolejnym zadaniem”. W ten sposób decyzja o priorytetach nadal należy do opiekuna, a praktykant pokazuje, że zaczyna rozumieć rytm zespołu.
Po kilku dniach część zależności powinna być już łatwiejsza do przewidzenia. Można zauważyć, które czynności regularnie następują po sobie, co trzeba przekazać dalej i w którym momencie warto zapytać o następny etap. Dzięki temu samodzielność rozwija się stopniowo, zamiast sprowadzać się do nagłego działania bez konsultacji.
Zespół szybciej zauważy taki postęp niż pojedynczy przejaw efektownej inicjatywy. Im mniej trzeba przypominać o znanych już krokach, tym łatwiej powierzać praktykantowi zadania wymagające większej odpowiedzialności.
Błąd 2: problem pojawia się nie wtedy, gdy coś idzie źle, lecz gdy nikt o tym nie wie
Zespół nie ocenia praktykanta wyłącznie po tym, czy każdego dnia pojawia się na miejscu i kończy kolejne zadania. Równie ważna jest przewidywalność. Jeśli opiekun przekazuje instrukcje, wyjaśnia kontekst i później czeka na rezultat, potrzebuje wiedzieć, czy praca przebiega zgodnie z planem. Cisza przy opóźnieniu albo trudności potrafi szybko zaburzyć dalsze działania.
Dlatego warto informować o problemie, zanim zacznie wpływać na innych. Jeśli termin staje się trudny do utrzymania, lepiej przekazać tę informację z wyprzedzeniem. Gdy zadanie nie może zostać wykonane w ustalony sposób, dobrze od razu wyjaśnić przyczynę. Podobnie z błędem – jego zgłoszenie wraz z próbą poprawy buduje więcej zaufania niż ukrywanie pomyłki.
Nikt nie zakłada, że osoba na pierwszych praktykach będzie działać bezbłędnie. Można czegoś nie wiedzieć, źle oszacować czas albo potrzebować dodatkowego wyjaśnienia. Ważne jest jednak to, co dzieje się później. Jasna informacja i odpowiedzialne podejście pokazują, że praktykant rozumie wpływ własnych działań na pracę zespołu.
To właśnie w takich sytuacjach obecność na praktykach zaczyna oznaczać coś więcej niż zaliczanie kolejnych godzin. Student przekonuje się, jak szeroko rozumiana jest odpowiedzialność zawodowa: dotyczy nie tylko samego rezultatu, ale również jasnego informowania zespołu o postępie, przeszkodach i zmianach dotyczących zadania.
Błąd 3: widzisz małe zadanie i zapominasz, że jego rezultat przejmie ktoś inny
Pierwsze obowiązki na praktykach często wyglądają niepozornie. Uzupełnienie tabeli, uporządkowanie plików, przygotowanie krótkiego researchu albo aktualizacja danych mogą wydawać się zadaniami, które po prostu trzeba wykonać i zamknąć. Tymczasem ich rezultat często staje się punktem wyjścia dla kogoś innego.
Jeśli w zestawieniu pojawi się błąd, kolejna osoba może oprzeć na nim dalsze działania. Jeśli dokument zostanie zapisany w niejasny sposób albo trafi do niewłaściwego miejsca, ktoś później straci czas na jego szukanie. Z kolei pominięcie istotnej informacji może sprawić, że następny etap trzeba będzie zatrzymać i doprecyzować.
Dlatego przed przekazaniem materiału warto ocenić go również z perspektywy osoby, która później będzie z niego korzystać. Czy wiadomo, co znajduje się w pliku? Czy wynik jest kompletny? Czy osoba przejmująca zadanie dostanie wszystko, czego potrzebuje, żeby ruszyć dalej bez dodatkowych pytań?
To właśnie drobne szczegóły dobrze pokazują rzetelność praktykanta. Nie trzeba od razu odpowiadać za rozbudowany projekt, by pokazać, że własna praca ułatwia zespołowi dalsze działania zamiast dokładać mu poprawek.
Błąd 4: prosisz o pomoc, zanim sam określisz, gdzie właściwie utknąłeś
Dobre pytanie nie zaczyna się od znalezienia gotowej odpowiedzi, lecz od ustalenia granicy własnej wiedzy. Zanim praktykant napisze do opiekuna, warto wrócić do polecenia, przejrzeć notatki i sprawdzić podobny materiał z wcześniejszego zadania. Kilka minut takiej analizy często wystarcza, żeby rozwiązać prostą wątpliwość albo przynajmniej precyzyjnie określić, czego nadal brakuje.
Wiadomość może wtedy brzmieć: „Sprawdziłem instrukcję oraz wcześniejszy plik i wiem już, jak wprowadzić nowe dane. Nie jestem pewien jedynie, czy ten sam sposób powinien obejmować również starsze rekordy”. Taki opis pokazuje wykonane kroki i pozwala drugiej osobie odpowiedzieć od razu na właściwy problem zamiast od początku analizować całe zadanie.
Ta zasada sprawdza się również przy awarii narzędzia. Sama informacja o problemie z logowaniem niewiele mówi. Więcej daje informacja, że dane dostępowe zostały sprawdzone, próba została powtórzona, a połączenie działa prawidłowo. Opiekun otrzymuje wtedy krótszą listę możliwych przyczyn i może szybciej wskazać dalsze działanie.
Nie każda wątpliwość wymaga natychmiastowej wiadomości. Jeśli nie zatrzymuje pracy, można dopisać ją do listy na kolejną rozmowę. Gdy bez odpowiedzi nie da się ruszyć dalej, lepiej zgłosić problem od razu. Pomaga też zanotowanie trzech rzeczy już przy przyjmowaniu zadania: zakresu, terminu i oczekiwanej formy rezultatu. Dzięki temu pytanie pojawia się dopiero po próbie samodzielnego uporządkowania sytuacji.
Błąd 5: po jednej obserwacji próbujesz poprawiać proces, którego jeszcze nie znasz
Świeże spojrzenie bywa przewagą praktykanta. Nowa osoba szybciej wychwytuje powtarzalne kroki, nieintuicyjne nazwy plików albo momenty, w których prosta czynność zaczyna zajmować zbyt dużo czasu. Ryzyko pojawia się dopiero wtedy, gdy pierwsze spostrzeżenie od razu zamienia się w ocenę, że zespół pracuje niewłaściwie.
Własny pomysł najlepiej przedstawić dopiero po poznaniu powodów stojących za obecnym rozwiązaniem. Kolejność może zależeć od wymagań klienta, ograniczeń systemu lub czynności wykonywanych później przez inną osobę. Bez tego kontekstu nawet rozsądny pomysł może rozwiązywać problem, który istnieje tylko z perspektywy jednego etapu.
Lepiej więc zacząć od pytania. Jeśli praktykant zauważy, że nadanie paczki wcześniej mogłoby usprawnić dalszą pracę, może najpierw ustalić, dlaczego przesyłka jest przygotowywana właśnie o tej porze. Podobnie z nazwami dokumentów czy listą kontrolną – zanim powstanie propozycja nowego schematu, dobrze sprawdzić, czy obecny nie odpowiada na potrzeby niewidoczne dla nowej osoby.
Taki sposób zgłaszania pomysłów łączy inicjatywę z ostrożnością. Praktykant pokazuje, że potrafi zauważyć możliwość usprawnienia, ale nie ocenia procesu przed poznaniem jego szerszego kontekstu.
Zakończ praktyki z czymś więcej niż listą zadań – zbierz też przykłady własnego rozwoju
Na koniec praktyk łatwo skupić się na tym, co udało się wykonać: plikach, zestawieniach, researchu czy fragmentach większego projektu. Tymczasem znacznie ciekawsze bywają momenty, w których zmienił się sposób działania. Samodzielnie zauważony błąd, zmiana organizacji pracy po informacji zwrotnej od opiekuna czy trafne pytanie zadane we właściwym momencie mówią o rozwoju więcej niż samo zestawienie wykonanych czynności.
Dlatego jeszcze przed ostatnim dniem warto wybrać kilka sytuacji i krótko je opisać. Co było zadaniem? Gdzie pojawiła się trudność? Co zostało zmienione po informacji zwrotnej? Jaki był rezultat? Rozmowa z opiekunem może również pomóc ustalić, w czym postęp był najbardziej widoczny i nad jakimi umiejętnościami trzeba jeszcze pracować.
Takie notatki później ułatwiają przygotowanie CV oraz rozmowę z rekruterem. Zamiast wpisywać jedynie, że praktyki nauczyły dokładności czy komunikacji, można odwołać się do konkretnego przypadku i pokazać, na czym ta zmiana polegała. Wtedy doświadczenie zawodowe nie kończy się wraz z ostatnim dniem praktyk, lecz staje się materiałem, do którego można wracać przy kolejnych rekrutacjach.
Dobry wynik praktyk widać przede wszystkim w nowych nawykach
Nie każdy kończy praktyki z projektem, którym można od razu pochwalić się podczas rekrutacji. Nie oznacza to jednak, że kilka tygodni w firmie przyniosło niewiele. Rozwój może być widoczny w znacznie mniej spektakularnych sytuacjach: student szybciej porządkuje zadania, trafniej ocenia, kiedy potrzebuje pomocy, sprawniej reaguje na pomyłkę i lepiej rozumie zależności między własną pracą a działaniami zespołu.
Najłatwiej zauważyć to, porównując początek praktyk z ich końcem. To, co wcześniej wymagało przypomnienia lub dodatkowego wyjaśnienia, po pewnym czasie może stać się zwykłym nawykiem. Rosnąca samodzielność nie polega wtedy na robieniu wszystkiego bez konsultacji, lecz na lepszym rozpoznawaniu sytuacji i świadomym dobieraniu kolejnego kroku.
National Association of Colleges and Employers używa określenia career readiness, opisując gotowość do rozpoczęcia funkcjonowania w środowisku zawodowym i dalszego rozwijania kariery. Praktyki dają możliwość sprawdzenia tego przygotowania w codziennych zadaniach, współpracy i reakcjach na problemy.
Po zakończeniu praktyk dobrze porównać swój sposób działania z początkiem: które zadania wykonuję dziś sprawniej, jak obecnie reaguję na pomyłkę, czego dała mi współpraca z zespołem i jak wykorzystuję otrzymane uwagi? Jeśli różnica jest wyraźna, praktyki przyniosły coś ważniejszego niż sam wpis w dokumentach.
Źródła:
- https://inpost.pl/
- Niedopasowanie kompetencyjne w programach wsparcia studentów i doktorantów – Narodowe Centrum Badań i Rozwoju
- Internship Meaning and Definition: A NACE Guide – National Association of Colleges and Employers
- Employability Skills Framework | Adult Education and Literacy – U.S. Department of Education, LINCS
- Soft Skills: The Competitive Edge – U.S. Department of Labor
Autor: M.K.
Artykuł powstał we współpracy z partnerem serwisu.
